Wszystkie wpisy

Strych pełen wspomnień

 

Bardzo lubię sprzątanie strychu. Choć zadanie nie należy do najłatwiejszych i rzadko biorę się za generalne przetrzebianie wszystkich staroci, to kiedy już się za to zabiorę, czuję się, jakbym przeniosła się do innego świata. Każdy, kto ma stryszek, piwnicę czy składzik boryka się zapewne z tym samym problemem – odkładanie na bok wszystkich niepotrzebnych rzeczy „bo jeszcze na pewno się przyda”. Trudno powiedzieć, dlaczego tkwi w nas takie zbieractwo? Niestety każde pomieszczenie ma swoją ograniczoną powierzchnię, więc w końcu trzeba je wysprzątać.

I właśnie te chwile lubię najbardziej, ponieważ w czasie sprzątania zawsze znajduję fantastyczne skarby z przeszłości. Stare zdjęcia, przedmioty, ubrania, zapiski, książki… Wspomnienia wracają, a ja na chwilę przenoszę się w inny czas. Czasami znajduję prawdziwe skarby, które nie wiadomo dlaczego wylądowały na strychu – może akurat miałam zły humor, może miały tam trafić tylko na chwilę, a o nich zapomniałam?

Tym razem do pomocy zaprosiłam mojego syna, bo na strychu znalazło się zaskakująco dużo jego rzeczy, jeszcze z czasów kawalerskich. Pewnie poprosił mnie o przechowanie części rzeczy i już nigdy ich nie zabrał. Spędziliśmy razem wiele czasu na wspominaniu, oglądaniu zdjęć, czytaniu starych pocztówek. Taki czas tylko dla nas – dla matki i syna. Czasami mi tego bardzo brakuje.

Odłożyliśmy sporo jeszcze dobrych rzeczy, które nie były nam potrzebne. Pewnie dlatego składowałam je na strychu, że szkoda było je wyrzucić. Na przykład dobrze działający odtwarzacz wideo i komplet kaset – kto dziś ogląda kasety wideo?! Trochę starych książek, które nie mieściły się już na naszych półkach. Ozdobne bibeloty, które ktoś kiedyś dostał na imieniny czy urodziny. Zażartowałam, że niedługo utoniemy pod nawałem tych niepotrzebnych rzeczy i że przydałoby się zrobić wyprzedaż, tak jak to działa w Ameryce. Na co mój syn odparł całkiem poważnie, że to świetny pomysł i tak właśnie zrobimy – wyprzedamy niepotrzebne rzeczy na internetowych aukcjach! To naprawdę niesamowite, jeśli znajdzie się ktoś, komu nasze niepotrzebne rzeczy okażą się całkiem przydatne.