Wszystkie wpisy

Erotyczne fantazje kobiety dojrzałej

Według ekspertów, największe rozbudzenie seksualne przeżywają kobiety dojrzałe, które „odkrywają” swe potrzeby dopiero po wielu latach związku. O czym marzą kobiety dojrzałe? Przede wszystkim o zaspokojeniu ich na nowo odkrytych potrzeb, a także o kochanku, który potrafi w pełni je zadowolić.

Temat nikogo nie powinien dziwić. Łatwo sobie wyobrazić dojrzałą kobietę od wielu lat żyjącą z jednym partnerem, który coraz częściej jest zbyt zmęczony i znudzony egzystencją, by móc zaspokoić ją w sypialni. Wiele kobiet po 40. roku życia, to osoby samotne, które całą swą młodość poświęciły robieniu kariery. Dobrze prosperujące, na poziomie i wysokich stanowiskach, potrzebują od czasu do czasu poczuć obok siebie prawdziwego mężczyznę.

Kochanek dla dojrzałej? To wciąż w znacznym stopniu temat tabu, ale faktycznie wiele kobiet gotowych jest pełnić funkcję sponsora, tylko po to, by mogły poczuć się zaspokojone. To właśnie panowie do wynajęcia, stanowią najlepsze źródło informacji o fantazjach i potrzebach kobiet dojrzałych. Jedne marzą o ostrym seksie z nieznajomym, inne pragną subtelnego i czułego kochanka. Wiele z nich lubi rozbudowaną grę wstępną, w której to ona zaspokaja swego partnera, jednak nie brakuje też tych całkowicie uległych i podatnych na wszystkie sugestie.

Kobiety pozostające w stałych związkach, zwykle ograniczają się do snucia erotycznych fantazji. Wówczas na moment stają się wyuzdanymi paniami lekkich obyczajów, lub posłusznymi kochankami nowopoznanego mężczyzny. Nierzadko miewają z tego powodu wyrzuty sumienia i poczucie wstydu. Jak jednak twierdzą specjaliści, całkowicie niesłusznie, ponieważ to właśnie dzięki fantazjom można odkrywać swe potrzeby seksualne.

Singielki dobrze sytuowane mają nieco większe pole manewru. One w rzeczywistości za drobne opłaty lub prezenty, mogą realizować wszystkie swoje erotyczne fantazje. Dla nich to odpowiedni moment, by wreszcie czuć się kobiecymi i spełnionymi, nawet jeżeli czułe słówka partnera to tylko gra w ramach Ars Amandi.